• Wpisów:449
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 12:33
  • Licznik odwiedzin:40 436 / 3339 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Katarzyna ma Moc Sprawczą. Kilkanaście sekund po tym, jak żaliła się, że nie ma o kim plotkować, mój eks zmienił status na "wolny".

Tak więc, ten. Strzeżcie się.
 

 
Serdecznie pozdrawiam czterech panów, którzy zrobili kontrmanifestację dla Marszu Autonomii i dostarczyli nam niezwykłej radości <3
  • awatar Hiper: @Św. Katarzyna od Zrozumienia: Ten pan jest Spoko. :D
  • awatar Katarycjusz: I tego Pana, który przegonił rozdających ulotki z PiSu :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ach, jestem tak zakochana, że prawie uwierzyłam, że jest jesień!*


_________________
* ZAWSZE zakochiwałam się, wbrew ogólnym trendom, jesienią. Jesień jest romantyczna fchuj.
  • awatar Hiper: @mrohny: Bo jesień coś w sobie ma, nie?
  • awatar mrohny: Ja też zawsze jesienią - późną!
  • awatar Sgt June Maru: To był prawie wrzesień, a prawie wrzesień to prawie jesień. Żelazna logika, bejbe :D Nie, li jedynie monotematyczna :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Kiedyś zadzwonię do wróżbity Macieja i zobaczymy, czy te jego karty są heteronormatywne ;P
  • awatar mrohny: Jest jutro, jest Maciej, jest impreza!
  • awatar Rütabaga Lücyfera: Ja w moje urodziny zadzwonię. Znaczy się Ty zadzwonisz i położysz karty na mnie <3
  • awatar Sgt June Maru: Zrób to koniecznie, ale wcześniej daj znać wszystkim, a najlepiej jeszcze to nagraj :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Obudziłam się dzisiaj rano z szalonym posmakiem w ustach. Naprawdę szalonym, od razu pognałam wyszorować zęby.
Śledztwo wykazało, że zachciało mi się w nocy pić. Nie tracąc czasu na takie pierdoły jak obudzenie się, poszłam do kuchni i przygotowałam sobie wodę z zajebiście dużą ilością soku malinowego - na co jednoznacznie wskazują słodkie do wyrzygu resztki znalezione w kubku. Wypiłam to ohydztwo i wróciłam do łóżka.

Słodki Jezu, co musi tkwić w mojej podświadomości, skoro uznałam, że to najlepsze rozwiązanie na nocne pragnienie?!
  • awatar Hiper: Ale ja ani nic nie piłam, ani nie mieszałam! Ono się znikąd wzięło, to pragnienie.
  • awatar Porcelina w potoku: Moim zdaniem najlepsze rozwiązanie na nocne pragnienie to nie pić niczego* dzień wcześniej. *albo przynajmniej nie mieszać :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

rzepicha
 
maciorabojowa
 
Katarzyno! Nim posrebrzą się Twe brwi, Grzmocisław uczyni Cię brzemienną!
  • awatar Katarycjusz: Widzisz, tutaj nawet pieniądze nie są główną wartością ;) I właśnie nie chciałabym mieć dziecka z kimś kogo kocham ( o ile mi się to jeszcze przydarzy ;) ), nie jestem aż tak okrutna żeby pozwolić biedakowi kopiować moją paskudną osobę ;)
  • awatar Furiaa: @Św. Katarzyna od Zrozumienia: Powiem tak, jak już mam tracić urodę, figurę oraz znaczną część mózgu i czasu wolnego, to wolałabym mieć dziecko z kimś kogo kocham, a niekoniecznie z bogatym. Piniondze to nie wszystko. Chociaż w sumie to są operacje plastyczne, niańki itp...
  • awatar Katarycjusz: Kobieto, Twoje wizje mnie przerażają... Nie, chodzi o to, że jeżeli mężczyźnie w pewnym wieku i pewnym statusie społecznym rodzi się córka, a człowiek ten kieruje się w życiu stosowną surowością, jest honorowy i w pewnym stopniu konserwatywny, na pewno poczuje się do odpowiedzialności. Ba, prawdopodobnie oszaleje na punkcie kruszyny w falbankach. Jak oszaleje, wiadomo, że będzie chciał wszystkiego co najlepsze dla najcudowniejszego bachora na świecie, a najcudowniejszy bachor na świecie musi mieć matkę na odpowiednim poziomie. Tak też dopieszczanie córki, będzie w jakimś stopniu dopieszczaniem matki ;) A mnie tam wystarczy dopieścić raz czy dwa, potem sobie już świetnie sama dam radę ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Megavideo dzisiaj, po 18 minutach, uznał, że minęły już przydzielone mi 72 minuty. W związku z tym sparafrazuję Kominka:

*Megavideo, ty pizdo!*
  • awatar Hiper: @Furiaa: Dobrze, tak uczynię!
  • awatar Furiaa: Pozwij ją.
  • awatar Hiper: Wkurzyłam się, pokazałam mu palec i poszłam jeść. Przez tę dziwkę będę gruba.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

sierzant
 
rzepicha
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
"Emila! Czy do Emili nie dociera, naprawdę nie dociera, jak się raz powie? To powtórzę: Proszę. Nie. Wpierdalać. Się. W. Śpiącego. Psa. DOTARŁO?!
.
.
.
.
Ojeeeej, jaki słodki kotek!!!!!!11 <3"
 

rzepicha
 
le-vo
 
Śniło mi się, że robiłaś wielką imprezę urodzinową, na którą miałam lecieć Twoim prywatnym samolotem. A potem okazało się, że wcale nie ma samolotu, coś mi się pomieszało i trzeba jechać pociągiem - tylko zaprosiłaś tylu gości, że wykupili wszystkie bilety i ostatecznie nie pojechałam ;<

  • awatar levo: Cudowny sen! :D
  • awatar Katarycjusz: Kurde, coś w tym jest, mnie też się ostatnio śniła le-vo na jakiejś bibie, na której nie powinnam się jej spodziewać, a była. Szczegółów już nie pamiętam, ze mnie szybko takie rzeczy 'parują' Dziewczyno, Ty to życie towarzyskie nawet we śnie prowadzisz :P
  • awatar Furiaa: No jak le-vo robi bibę to nigdy biletu na samolot nie można dostać!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wiersze Mrohnego (dla nieznających naszego złotego chłopca pingerowego: http://mrohny.pinger.pl/) w ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy zdążyły nabrać niemal boskiego statusu – każdy o nich słyszał, nikt ich na oczy nie widział, nieliczni dostąpili objawienia - podczas spontanicznych występów samego autora (wyrecytował wówczas „Obiad” – wersję dłuższą oraz „Dzieci”), które przyjęłam z raczej umiarkowanym entuzjazmem. Sugerując się tym, co usłyszałam, zdążyłam sobie wyrobić opinię o twórczości Marka na długo przed tym, jak w moje wielkie, męskie łapy trafiły dwa tomy poezji – „Raz – krok” oraz „N(i)EON(y)”.

„Raz – krok” otwiera znany mi wcześniej „Obiad” (który, jeśli mam być absolutnie szczera, dupy nie urywa), zaś zamyka „Chłód” – ciekawy, wpadający w pamięć, zaskakujący, DOBRY. Cały zbiór jest nierówny, nieco chaotyczny, momentami trąci banałem, by za chwilę zaskoczyć niespodziewaną świeżością. Nie można odmówić autorowi niewątpliwego talentu do zawierania maksimum myśli w minimum treści – niewątpliwie każdy, nawet najkrótszy utwór nie wymaga już żadnego dopełnienia, jest kompletny od pierwszej do ostatniej litery.

O ile tom pierwszy, niezwykle dynamiczny, jest jazdą bez trzymanki, o tyle „N(i)EON(y)” funduje nam zupełnie inny rodzaj wrażeń. Utwory, choć stylistycznie nie odbiegają od tych zaprezentowanych w poprzednim zbiorze, są bardziej liryczne, dojrzalsze. Wciąż doświadczamy całego wachlarza emocji, które są jednak bardziej osobiste; wciąż krytycznie postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość, jednak coraz mniej tu buntu, a coraz więcej zgorzknienia. Całość jest spójna, mniej chaotyczna, choć przez to trudniej zapamiętać poszczególne wiersze. W „Raz – krok” uwagę przyciągały poszczególne perełki (poza wspomnianym już „Chłodem” – absolutnie genialne „Potrzeby Podstawowe”!), z kolei nie wyobrażam sobie, aby „N(i)EON(y)” funkcjonowały inaczej niż jako całość.

Czy polecam? *Gorąco!* Przede wszystkim tym, którzy już zapoznali się z innymi dziełami Mrohnego, którzy wczuli się w jego klimat, weszli w jego świat – dla nich to pozycja obowiązkowa. Chociaż nie jest to dzieło wybitne, to fantastyczna podróż emocjonalno-intelektualna i po prostu dobra lektura, do której po prostu nie można nie wrócić.

Zainteresowanym polecam też pozostałe twory Mrohnego:

http://mrochnacwoorca.blogspot.com/ - analizy blogasków; generalnie dawno temu i nieprawda, rzecz dla zapalonych historyków zawieszony we wrześniu 2009 ku rozpaczy fanów.

http://notmondaytoday.blogspot.com/ - podane w lekkostrawnej formie poniedziałkowe podsumowanie tygodnia; zawieszony w październiku, wierzę w zmartwychwstanie!

http://goldentheatre.blogspot.com/ - krytyczne spojrzenie na nowości głównie muzyczne; strona żywa, świeża, pachnąca i do poczytania


PS: Liryka autorstwa tego pana dostępna póki co jedynie u samego Źródła
  • awatar Hiper: To się walnie na okładkę. Genialne.
  • awatar mrohny: Czytałem z zapartym tchem/zaparciem. Polecam, Marek.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Następna notka, jaką tu wtrzaskam będzie bardzo ważna. I będzie jeszcze w tym tygodniu.

Piszę to teraz, żeby się zmotywować do jej skończenia.
  • awatar Sgt June Maru: A więc masz czas do poniedziałku, do godziny 22:59, na napisanie zadowalającej* recenzji. Jak nie, to szykuj pędzel, dziołcha! *Nie interesuje nas nic, co ma mniej niż 20 linijek zbitego tekstu.
  • awatar Hiper: @Gallo Maru: Dobra ;D
  • awatar Sgt June Maru: Nie napiszesz. Jestem w stanie się założyć o caaały dzień intensywnego stosowania pędzla do pudru :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Rozpierdalam tę sesję fest!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No i wyszłam na lestywistkę*. Tak, JA. Idę sobie z tej okazji pomalować pokój na tęczowo.


___
*les-aktywistkę, jakby ktoś nie wiedział.
  • awatar Hiper: Och, nic wielkiego, po prostu strzeliłam focha ;)
  • awatar Furiaa: Ale jak to? Co zrobiłaś? :D
  • awatar Gość: To znaczy, że jesteś bardzo modna x)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych